Mikroinstalacja fotowoltaiczna: cała energia na sprzedaż do sieci czy także na użytek własny?

Nowa ustawa o OZE wprowadzi do polskiego prawa nową grupę producentów energii tzw. prosumentów eksploatujących mikroinstalacje odnawialnych źródeł energii.

Sama idea mikroinstalacji to nowa jakość w polskim systemie prawnym regulującym sektor energetyki. Dzięki szeregom ułatwień - m.in. poprzez zwolenienie z obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej czy brak kosztów wynikających z przyłączenia instalacji do sieci, a także preferencyjne dopłaty do sprzedawanej energii - pojawia się realna szansa, że w Polsce zacznie rozwijać się sektor domowych producentów energii.

Jednak jak w każdym nowym systemie - w zaproponowanym w ustawie o OZE systemie prosumenckim zauważalnych jest już wiele (i z czasem z pewnością pojawi się wiele więcej) niewiadomych, które zostaną wyjaśnione lub doprecyzowane dopiero w praktyce funkcjowania nowego systemu. Ważne jest jednak, aby wątpliwości wyjaśnić jak najszybciej i zachęcić tym samym potencjalnych inwestorów do inwestowania w domowe systemy OZE.

W zakresie mikroinstalacji i prosumenckiej produkcji energii jedną z podstawowych kwestii wymagających doprecyzowania jest to, czy cała energia produkowana w mikroinstalacji ma trafiać do sieci, czy w pierwszej kolejności energia z mikroinstalacji ma służyć gosporarstwu domowemu na użytek własny, a tylko pozostała jej część będzie mogła być odsprzedawana do sieci. Kwestia ta nie została wyjaśniona w projekcie ustawy o OZE z 26 lipca 2012 roku czy w późniejszej debacie towarzyszącej pracom nad ustawą o OZE.

Jak informuje przedstawiciel resortu gospodarki - Zgodnie z założeniami przyjętymi do wyliczenia cen gwarantowanych określonymi w ocenie skutków regulacji projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii z dnia 26 lipca 2012 r. wytwórca energii elektrycznej w instalacji fotowoltaicznej o łącznej mocy zainstalowanej do 100 kW będzie przekazywał większość tej energii do sieci elektroenergetycznej. Wynika to z faktu, że największa produkcja energii w systemie PV występuje w godzinach południowych, kiedy jej odbiór przez gospodarstwa domowe jest najmniejszy. W związku z powyższym można przyjąć, że jedynie niewielka ilość energii będzie zużywana na własne potrzeby. Liczniki energii elektrycznej będą zamontowane na zaciskach instalacji fotowoltaicznej oraz w miejscu jej przyłączenia do sieci. Wytwórca energii uzyska przychód ze sprzedaży ilości energii wskazanej przez ten drugi licznik. Przedstawiony mechanizm wsparcia powinien ograniczyć nieuzasadnione zużycie energii na własne potrzeby i będzie zachętą do oszczędzania energii.

Jak wynika z powyższego wyjaśnienia Ministerstwa Gospodarki, energia produkowana przez operatora mikroinstalacji fotowoltaicznej ma być w pierwszej kolejności zużywana na własne potrzeby, a dopiero nadwyżki energii będą mogły trafiać do sieci.

Czy jest to dobre rozwiązanie? Taki sposób wykorzystania mikroinstalacji na pewno będzie mniej opłacalny dla właściciela mikroinstalacji fotowoltaicznej - stawka sprzedaży energii na poziomie 1,1 zł/kWh przyznawana mu przez ustawę o OZE sprawia, że właścicielowi mikroinstalacji będzie bardziej opłacało się sprzedać całą produkowaną energię, a zużywaną przez siebie energię kupować z zakładu energetycznego. Przekazywanie części energii z mikroinstalacji na własny użytek obniży rentowność inwestcji w mniejsze systemy fotowoltaiczne i wydłuży okres ich zwrotu. Dlatego Ministerstwo Gospodarki, które systematycznie podkreśla, że głównym celem nowej ustawy jest promocja rozproszonej energetyki opartej na mniejszych systemach OZE, powinno dać właścicielom mikroinstalacji możliwość sprzedaży całej produkowanej przez siebie energii.

Źródło: http://gramwzielone.pl/